Plac Zabaw w Śląskim Ogrodzie Botanicznym Mikołów

W samym sercu Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie, tuż obok Centrum Edukacji na Sośniej Górze, rozciąga się jeden z ciekawszych placów zabaw w regionie. Ponad 2000 metrów kwadratowych drewnianych konstrukcji w otoczeniu zieleni – brzmi jak idealne miejsce na rodzinne popołudnie. I faktycznie jest.

Plac powstał jako część większego projektu rewitalizacji terenów po dawnej bazie wojskowej. Całość zaprojektowano z myślą o edukacji przyrodniczej, więc nawet urządzenia zabawowe nawiązują do natury – znajdziemy tu motywy zwierzęce i roślinne wplecione w konstrukcje. To nie jest typowy miejski plac z plastikowymi zjeżdżalniami.

Plac Zabaw w Śląskim Ogrodzie Botanicznym Mikołów
Sosnowa 5, Mikołów
★ 4.8
Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie to prawdziwa perełka dla rodzin. Plac zabaw, otoczony zielenią, oferuje unikalne drewniane konstrukcje, które wciągają dzieci w świat natury. To idealne miejsce na wspólne spędzanie czasu w ciszy i spokoju, z dala od miejskiego zgiełku. Zobacz, jak natura i zabawa mogą iść w parze!
Dlaczego warto tam pojechać?
  • naturalne drewniane konstrukcje
  • różnorodne atrakcje dla dzieci
  • spokojna lokalizacja w ogrodzie
  • wieża widokowa z pięknym widokiem
  • kawiarenka i restauracja w pobliżu

Co dzieci znajdą na placu zabaw w Ogrodzie Botanicznym

Dominuje tu drewno i piasek. Podstawą jest rozległa piaskownica, w której ustawiono różne konstrukcje – od prostych po naprawdę rozbudowane. Centralny punkt to domek na palach z wbudowaną zjeżdżalnią, do którego prowadzi drabinka. W środku jest stolik z ławeczkami, więc dzieci często urządzają sobie tam „bazy” podczas zabawy.

Piramida linowa przyciąga starsze przedszkolaki i młodszych uczniów – to siatka do wspinaczki, która wymaga nieco koordynacji i odwagi. Obok huśtawki różnego typu: klasyczne wahadłowe, bujaki dla maluchów, koniki na sprężynach. Jest też zjazd linowy, potocznie zwany tyrolką, choć raczej w wersji mini – bezpiecznej dla młodszych dzieci.

Mostki i podwieszane elementy dodają różnorodności. Konstrukcje są trzypoziomowe, więc każdy znajdzie coś dla siebie – zarówno dwulatek, jak i dziesięciolatek. Piasek jest czysty, bo teren jest ogrodzony i zamknięty dla psów.

Dlaczego warto wybrać się właśnie tutaj

Lokalizacja robi różnicę. Plac nie leży przy ruchliwej ulicy, tylko w środku ogrodu botanicznego, na wysokości 329 metrów nad poziomem morza. Dookoła las, alejki spacerowe, kolekcje roślin. Cisza przerwana tylko głosami bawiących się dzieci i śpiewem ptaków.

Dla rodziców ustawiono mnóstwo ławek w cieniu drzew. Można spokojnie usiąść z książką albo po prostu poobserwować pociechy. W pobliżu działa kawiarenka przy placu zabaw oraz restauracja Sośnia Góra – przydatne, gdy wizyta się przedłuża.

Nie każdy wie, że tuż obok placu stoi czternastometrowa wieża widokowa przerobiona ze starego bunkra. Z góry widać cały teren ogrodu, a przy dobrej pogodzie nawet szczyty Beskidu Śląskiego i Małego. Dzieci uwielbiają najpierw sprawdzić z wieży, czy na placu jest tłoczno, zanim zbiegną na dół.

Śląski Ogród Botaniczny powstał na terenach pofortowych – kiedyś stacjonowało tu wojsko. Dziś to największy tego typu obiekt w Polsce, zajmujący 100 hektarów. Plac zabaw to tylko fragment szerszej oferty edukacyjnej i rekreacyjnej.

Ogród Żółty i Ogród Czerwony – dwie części jednego miejsca

Plac zabaw znajduje się w tzw. Ogrodzie Żółtym, głównej części Śląskiego Ogrodu Botanicznego przy ulicy Sosnowej. To tutaj jest Centrum Edukacji, wieża widokowa, większość alejek spacerowych i kolekcji roślin. Ścieżki mają utwardzoną nawierzchnię i ciągną się na ponad 2,6 kilometra – da się tu przejść z wózkiem bez większych problemów.

Ogród Czerwony leży około 2,5 kilometra dalej, przy ulicy Grudniowej. Tam czeka kolekcja roślin ozdobnych, drzew owocowych, warzywnik i zielnik. Obie części łączy ścieżka przyrodnicza z 23 tablicami edukacyjnymi – rodziny z większymi dziećmi czasem robią pełną pętlę. Młodsze dzieci zazwyczaj zostają w Ogrodzie Żółtym, bo tam jest właśnie plac zabaw i więcej atrakcji.

Dla kogo to miejsce

Przede wszystkim dla rodzin z dziećmi w wieku od dwóch do dziesięciu lat. Maluszki mają bezpieczne piaskownice i niskie konstrukcje, starsze dzieci – tyrolkę i piramidę linową. Rodzice doceniają spokój i zieleń, dziadkowie – wygodne ławki i brak tłoku jak w miejskich parkach.

Warto tu przyjechać też z wózkiem – alejki są szerokie, a przy placu zabaw jest sporo miejsca. Osoby z niepełnosprawnościami mają dostęp do większości terenu, choć wieża widokowa niestety nie jest przystosowana dla wózków inwalidzkich.

Ogród odwiedzają również przedszkola i szkoły – przez cały rok odbywają się tu warsztaty przyrodnicze, gry terenowe, tematyczne wydarzenia. Jeśli traficie akurat na Dzień Siedlisk Naturalnych albo inne święto przyrodnicze, na terenie pojawią się dodatkowe stoiska z zabawami edukacyjnymi. Warto sprawdzić kalendarium na stronie ogrodu przed wizytą.

Ile czasu tu spędzić i co jeszcze zobaczyć

Sam plac zabaw może pochłonąć godzinę, dwie, a czasem i więcej – zależy od wieku i temperamentu dziecka. Ale szkoda byłoby przyjechać tylko dla placu i od razu wracać. Ogród botaniczny ma tyle do zaoferowania, że spokojnie można zostać na pół dnia.

Warto wejść na wieżę widokową – zajmuje to kilka minut, a widok naprawdę robi wrażenie. Potem spacer alejkami między kolekcjami roślin, może wizyta w Centrum Edukacji, gdzie czasem działają wystawy fotograficzne. Są też podesty nad podmokłymi terenami – dzieci lubią obserwować, co tam rośnie i kto mieszka.

Jeśli zostanie energia, można przejść ścieżką przyrodniczą do Ogrodu Czerwonego. To dodatkowe 1,7 kilometra w jedną stronę, ale trasa jest malownicza – szczególnie wiosną po deszczu, gdy zieleń oszałamia, albo jesienią w brązach i żółciach. Niektóre rodziny nazywają ją „tajemniczą ścieżką”, bo prowadzi przez gęsty las z tablicami edukacyjnymi i grami.

Zimą pod wieżą widokową jest niewielka górka, na którą miejscowi przyjeżdżają na sanki. Latem to samo miejsce służy do puszczania latawców i styropianowych samolotów – wiatr tu często wieje.

Praktyczne informacje: ceny, godziny, dojazd

Wstęp na teren Śląskiego Ogrodu Botanicznego jest bezpłatny – dotyczy to zarówno placu zabaw, jak i całego terenu, alejek, wieży widokowej. Nie płaci się też za parking.

Godziny otwarcia zmieniają się sezonowo – najlepiej sprawdzić aktualne informacje na stronie ogrodu przed wyjazdem. Ogólnie teren jest dostępny od rana do wieczora, ale zimą zamyka się wcześniej.

Dojazd samochodem: Ogród Żółty (z placem zabaw) znajduje się przy ulicy Sosnowej 5 w Mikołowie-Mokre. Duży, bezpłatny parking jest tuż przy bramie wjazdowej. Z Katowic to około 20 kilometrów, z Tychów jeszcze mniej. Jeśli ktoś jedzie drogą krajową 81 w stronę Mikołowa, trzeba skręcić w lewo za tablicą oznaczającą koniec Łazisk Górnych, w ulicę Lipcową, a potem kierować się znakami do ogrodu.

Co zabrać: Dla maluchów warto mieć zabawki do piasku – łopatki, foremki, wiaderka. Piaskownica jest duża i dzieci chętnie się w niej bawią. Wygodne obuwie to podstawa, bo teren jest pagórkowaty. Latem przyda się krem z filtrem i coś do picia, choć na miejscu jest kawiarenka. Jesienią lub wiosną warto mieć coś na zmianę, jeśli dziecko przemoknie albo ubrudzi się w błocie.

Jedzenie: Na terenie działa restauracja Sośnia Góra oraz mniejsza kawiarenka przy placu zabaw. Można też przynieść własne jedzenie i zjeść na ławkach albo na kocyku gdzieś na trawniku – nikt nie robi problemu.

Toalety znajdują się na terenie Ogrodu Żółtego, między innymi w pobliżu placu zabaw.

Dodatkowe atrakcje: Jeśli ktoś chce wzbogacić wizytę, na terenie ogrodu działa Pasieka Edukacyjna „Skrzydlaci Przyjaciele”, gdzie można poznać życie pszczół (warsztaty tylko w piątki, dla dzieci od 5 lat). Są też cykliczne gry terenowe z mapą i zadaniami – kosztują około 8 złotych od dziecka, a na koniec każdy uczestnik dostaje drobny upominek. Warto śledzić stronę ogrodu, bo kalendarium jest naprawdę bogate.

Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie to miejsce, które łączy zabawę z edukacją i odpoczynkiem w zieleni. Plac zabaw stanowi doskonały pretekst do odwiedzin, ale sam ogród jest na tyle ciekawy, że warto zostać dłużej i poznać go dokładniej. Szczególnie teraz, gdy coraz więcej rodzin szuka alternatywy dla zatłoczonych miejskich parków i komercyjnych centrów rozrywki.